Nazywam się Piotr Kowalik, jestem lekarzem weterynarii. W zeszłym roku otworzyłem własną klinikę w Warszawie, bo dzięki temu mogę wreszcie robić ze swoimi pacjentami to, co sam uważam za słuszne, a nie to, co każe mi szef.
Wiem, że brzmi to dziwnie. Piszę o tym dlatego, że przez lata byłem w sytuacji, na którą nie miałem wpływu, a teraz, kiedy wreszcie go mam, czuję się w obowiązku powiedzieć to, o czym w większości gabinetów weterynaryjnych się milczy.
Procedura, z którą się nie zgadzałem
Każdemu właścicielowi musiałem proponować dokładnie to samo. Jest kamień na zębach psa? Usuwanie w narkozie. Od 900 do 1200 zł i koniec tematu. Nie pytałem, nie dyskutowałem. Taka była procedura.
Od tamtej pory dużo myślałem o tym, ilu psom ten zabieg był naprawdę potrzebny, a ilu wcale.
„Narkoza to poważna sprawa. Jedna z najbardziej podstawowych zasad w medycynie mówi, że sięgamy po nią tylko wtedy, gdy nie ma innej drogi. A przy usuwaniu kamienia stosuje się ją niemal rutynowo."
— lek. wet. Piotr KowalikPo zabiegu pies przez kilka dni jest słaby i ledwo się trzyma. Miałem niejednego pacjenta, po którym właściciel wracał z informacją, że pies ma problemy z oddychaniem, na stałe zrobił się apatyczny albo po prostu nie jest już tym samym psem, co wcześniej.
Ale to jeszcze nie największy problem
Kamień nazębny to nie tylko kwestia estetyki. Bakterie namnażające się w osadzie wywołują stan zapalny dziąseł, a stamtąd wraz z krwią docierają do narządów. Serce, nerki, wątroba, wszystko to jest zagrożone, jeśli kamień zostanie bez leczenia.
A pół roku po usunięciu kamienia, jeśli nic innego się nie zmieni, jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu. Bo nikt nie powiedział właścicielom, dlaczego kamień w ogóle się tworzy i że istnieje proste rozwiązanie, które można stosować w domu.
Usuwanie kamienia kosztuje od 900 do 1200 zł, a pół roku później kamień wraca. Jeśli nic się nie zmieni, oznacza to dwa zabiegi rocznie. To najlepszy interes dla weterynarza i najgorszy dla Ciebie.
Prawdziwa przyczyna, o której się nie mówi
Nowoczesne karmy dla psów nie zawierają tego, czego psie zęby naprawdę potrzebują. W naturze psy jadły bardzo różne rzeczy, w tym pokarmy bogate w enzymy, które po każdym posiłku w naturalny sposób rozkładają osad.
W dzisiejszych karmach nie ma tego w ogóle. To jest prawdziwa przyczyna. I dopóki się nią nie zajmiemy, kamień będzie wracał raz za razem, bez względu na to, ile właściciel wyda na zabiegi w narkozie.
Co robię inaczej we własnej klinice
Kiedy otworzyłem własny gabinet, zacząłem szukać alternatyw. Czegoś, co działa na przyczynę, a nie tylko na objaw. Co nie obciąża organizmu psa. Co jest proste i co każdy właściciel jest w stanie zrobić w domu.
Przed
Po
Naturalny, enzymatyczny dodatek do wody. 5 ml dziennie do miski psa i przy każdym łyku enzymy zaczynają rozkładać osad.
- Działa tak, jak zrobiłaby to natura: enzymami, nie chemią
- Jeśli kamień już się utworzył, w dwa miesiące również znika
- Bez narkozy, bez apatii, bez zbędnego ryzyka
- Zamiast codziennej walki: wlej do wody, resztę pies zrobi sam
- Odpowiedni także dla psów alergicznych i wrażliwych
90-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy

To właśnie polecam teraz każdemu klientowi i efekty mówią same za siebie. Oddech psów się poprawia, kamień powoli znika, a właściciele oszczędzają sobie ryzyka i kosztów zabiegu w narkozie.
Jeśli Twój pies ma kamień nazębny albo weterynarz zaproponował zabieg w narkozie, warto sprawdzić ten produkt, zanim podejmiesz decyzję. Nie mówię tego dlatego, że muszę, tylko dlatego, że gdybym sam był właścicielem psa, chciałbym to wiedzieć.
Ten artykuł to treść sponsorowana. DentaGuard™ jest suplementem diety dla psów, a nie lekiem.